Dieta matki karmiącej nie istnieje i trzeba powiedzieć o tym głośno. Czasy, kiedy karmienie piersią oznaczało zjadanie bezsmakowych papek minęły bezpowrotnie. Dajesz swojemu dziecku to, co najlepsze – swój pokarm. Ale to nie oznacza, że sama masz żyć na marchewkach gotowanych na parze. Świadomość lekarzy, położnych i samych kobiet, na temat diety marki karmiącej, na szczęście się zmienia i coraz częściej mówi się o tym, że karmiąc możesz jeść wszystko. Wciąż będziesz spotykać się z bezsensownymi radami, przekazywanymi kobietom z pokolenia na pokolenie, o tym co wykluczyć ze swojej diety karmiąc piersią. Prawda jest jednak taka, że nie powinnaś jeść tylko arbuza, bo kapie na dziecko w czasie karmienia. Obalmy dziś 5 szkodliwych mitów o diecie matki karmiącej.

# MIT 1: Dieta matki karmiącej  

I tutaj zaczyna się najpoważniejszy problem – dieta kojarzy nam się z nieprzyjemnymi restrykcjami i ograniczeniami, a przecież utrzymywanie przy życiu małego człowieka jest już wystarczająco stresujące! Miło byłoby robić to jedząc to, co lubimy…, bo czy coś poprawia nam humor lepiej niż ulubiony deser? Fakt jest taki, że słynna „dieta matki karmiącej” tak naprawdę nie istnieje. Karmiąc piersią należy po prostu przestrzegać zasad zdrowego odżywiania. Tak jak wtedy, kiedy jesteś w ciąży – o tym jak powinna wyglądać zdrowa dieta pisałam tutaj.

# MIT 2: Unikaj produktów wzdymających

I smażonych, przyprawionych, surowych, pieczonych, słodkich, słonych. Najlepiej jedz kartoflankę (oczywiście nie zabielaną!) i kurczaka gotowanego na parze. Naturalnie bez przypraw. Na śniadanie, obiad i kolację. Na deser też, pycha prawda? Tymczasem nic co zjemy, nie zaszkodzi naszemu dziecku. Pokarm produkowany jest z krwi, nie treści żołądkowej. Dlatego jeśli uwielbiasz groch z kapustą, zupę grzybową i truskawki ze śmietaną – nie musisz z nich rezygnować nawet jeśli karmisz piersią!

# MIT 3: Dieta eliminacyjna

Tak na wszelki wypadek. Zrezygnuj z mleka i nabiału, bo skaza białkowa. Z czekolady, bo spowoduje problemy z brzuszkiem. Z owoców, bo alergie. Zresztą, na wszelki wypadek zrezygnuj ze wszystkiego. Nie musi być smacznie, ma być bezpiecznie! Tracisz na wadzę? To efekt uboczny karmienia piersią, nie złej diety. Parowany kurczak to przecież samo zdrowie! Tymczasem alergie pokarmowe dotykają zaledwie 2% niemowląt. To niewiele, prawda? A jednak lekarze wciąż „profilaktycznie” zalecają odstawić wszystko to, co uznajemy za alergizujące. Unikanie tych pokarmów nie sprawi jednak, że ryzyko rozwoju nietolerancji będzie mniejsze. Dietę eliminacyjną powinnaś stosować tylko wtedy, kiedy to Ty masz problem z jakimś produktem – o tym jak wygląda dieta eliminacyjna pisałam już tutaj. Dzieci miewają kolki, zaparcia, biegunki i wysypki, bo ich układ pokarmowy jest niedojrzały, nie dlatego, że na śniadanie zjadłaś pomidory.

# MIT 4: Bawarka

Na samą myśl mam dreszcze, wy również? Wychodzi tu niekonsekwencja i brak spójności powtarzanych sloganów na temat diety matki karmiącej. Profilaktycznie powinnaś wyeliminować ze swojej diety mleko, bo ta wysypka na buzi Twojego niemowlaka to na pewno skaza białkowa! Jednocześnie, jeśli masz zbyt mało pokarmu, nie ma lepszego remedium niż…bawarka! Dla niewtajemniczonych, bawarka to po prostu herbata z ogromną ilością mleka. Nasze babcie, ciocie i teściowe wierzą, że regularne picie bawarki wspiera laktację w czasie karmienia piersią. Jak zapytał kiedyś pewien znany pediatra: czy krowa pije mleko? Nieładne, ale jakie trafne, prawda? Czym właściwie jest mleko matki, świetnie wyjaśniono tutaj .

# MIT 5: To Twoja wina

To mit, który powinniśmy obalić już na samym początku. Głowa młodej mamy to bardzo podatny grunt, a poczucie winy zaszczepia się tam już niemal w chwili poczęcia.

  • Dziecko nie chce spać? To na pewno przez tą kawę, którą wypiłaś rano!
  • Kolka? Na pewno jadłaś coś smażonego!
  • Wysypka? Przyznaj się, zjadłaś truskawki?

Powiem to więc głośno i wyraźnie – NIE PRAWDA! Dieta matki karmiącej to nic innego jak zdrowe, racjonalne odżywianie, bogate w witaminy, minerały i składniki odżywcze niezbędne dla Twojego zdrowia i dobrego samopoczucia. Bo właśnie tego potrzebuje Twoje dziecko – zdrowej, szczęśliwej i najedzonej mamy!

O autorze

Kami

dietetyk i szef kuchni zdobywczyni prestiżowego tytułu Szef Kuchni Roku zadba o to, aby zdrowe odżywianie nigdy nie kojarzyło Ci się z dietą. Zbilansuje Twoje posiłki, zadba o kubki smakowe i sprawi, że zakochasz się w zdrowym jedzeniu. Jest freakiem ekologicznym, uwielbia piękne jedzenie i poświęca dużo czasu na dopracowanie wyglądu każdego dania, na bieżąco sprawdza nowinki dietetyczne i trendy kulinarne. Z sukcesem odchudza popularne klasyki każdej kuchni, chcąc zmieniać nawyki żywieniowe, a nie sprzedając diety. Wkłada w gotowanie całe serce, co czuć w każdym posiłku, jaki wychodzi z jej kuchni.